Strona g│ˇwna Kontakt Mapa strony Kana│ RSS





Celebrator - imprezy fanˇw Depeche Mode





FANI - ARTYKUúY
Depechowska Łódź
 Serek (1998)
Podejmuj─Ö si─Ö bardzo trudnego zadania, jakim bez w─ůtpienia jest opisanie historii ruchu fan├│w Depeche Mode w ┼üodzi. Jest to bardzo ju┼╝ odleg┼éa historia, cho─ç toczy si─Ö ca┼éy czas - dzi─Öki Wam wszystkim. Oczywi┼Ťcie wszystko, co wiem, co pami─Ötam i co s┼éysza┼éem nie zmie┼Ťci┼éoby si─Ö w ca┼éym magazynie "STUMM", cho─ç nie wiem, jak bardzo bym si─Ö stara┼é. Artyku┼é ten przedstawi Wam wiele naszych przyg├│d i wydarze┼ä - zar├│wno tych mi┼éych, jak i tych, o kt├│rych chcieliby┼Ťmy zapomnie─ç. Czasem odniesiecie wra┼╝enie, i┼╝ czytacie krymina┼é, b─ůd┼║ SF, ale postaram si─Ö opisa─ç Wam wszystkie dzieje od pocz─ůtku lat dziewi─Ö─çdziesi─ůtych a┼╝ po dzi┼Ť dzie┼ä. Jako, ┼╝e nie wywodz─Ö si─Ö z kr─Ögu tych najstarszych fan├│w, niewiele wiem o tym, co dzia┼éo si─Ö przed wielkim boomem na pocz─ůtku tego dziesi─Öciolecia. W tym artykule nie chc─Ö nikogo obra┼╝a─ç, nabija─ç si─Ö, czy szydzi─ç z kogo┼Ť, komu cho─ç raz w ┼╝yciu poda┼éem d┼éo┼ä. Cho─ç i tak przedstawi─Ö Wam zar├│wno to, co by┼éo dobre jak i to, co by┼éo u nas z┼ée. Niech wybacz─ů mi wszystko Ci ludzie, kt├│rzy umkn─Öli mi z pami─Öci i przez to o nich nie wspomn─Ö, b─ůd┼║ nie opisz─Ö jakiego┼Ť fajnego zdarzenia przez kt├│re wsp├│lnie przeszli┼Ťmy my - fani Depeche Mode. Artyku┼é ten dedykuj─Ö wszystkim tym, kt├│rzy ju┼╝ nas opu┼Ťcili... Tak na zawsze (┼Ü.P. BASIA), oraz tym, kt├│rzy wybrali inn─ů drog─Ö rozrywki, lub rodzin─Ö, itp. Dzi─Ökuj─Ö za doinformowanie mnie w niekt├│rych kwestiach takim osobom jak: Vince, Monika, Ryba, Olex, Kamyk - dzi─Öki za pomoc. HISTORIA RUCHU FANOWSKIEGO W ┼üODZI ROZPOCZ─śTA!

Grupa Depeche Mode sta┼éa si─Ö popularna w kraju nad Wis┼é─ů na pocz─ůtku 1983 roku. Cho─ç ju┼╝ wcze┼Ťniej par─Ö os├│b zna ich dorobek z dwu wcze┼Ťniejszych p┼éyt. Ca┼é─ů Europ─Ö zreszt─ů zalewa fala New Romantic. My Polacy zdobywamy nagrania z radio, b─ůd┼║ z zachodu. Ca┼éy czas jedyn─ů subkultura pozostaje punk, a opr├│cz tego rzesze fan├│w The Beatles oraz Perfectu i Budki Suflera. Wtedy okre┼Ťlenie "depechowiec" nie istnia┼éo, nikt nie przypuszcza┼é, ┼╝e ta grupa czterech m┼éodych ch┼éopak├│w tak bardzo namiesza zar├│wno u nas, jak i na ca┼éym ┼Ťwiecie.
Jest rok 1984. Ukazuje si─Ö na rynku "Some Great Reward". Powoli wyrastaj─ů pierwsi fani samej grupy Depeche Mode. W prasie ukazuj─ů si─Ö plakaty, zdj─Öcia, kr├│tkie notki o grupie - wi─Öc zabawa si─Ö rozpoczyna. Nas, m┼éodych ludzi, w kraju skr─Öpowanym przez wschodnich s─ůsiad├│w i polityczne przekr─Öty pociesza czysty elektroniczny synth-pop rodem z Wysp Brytyjskich. Podobaj─ů si─Ö nam ich fryzury, oraz muzyka. Oni s─ů wolni, wi─Öc czemu my mamy by─ç inni, przecie┼╝ ludzie s─ů lud┼║mi. "Some Great Reward" z pewno┼Ťci─ů wywo┼éuje prze┼éom w elektronicznej muzyce dla uszu polskich s┼éuchaczy.
Na pierwszy i zarazem jedyny koncert Depeche Mode, kt├│ry odby┼é si─Ö 30 lipca 1985 roku w Polsce, zje┼╝d┼╝a si─Ö blisko 20000 fan├│w, jednak tylko po┼éowa z nich staje si─Ö ┼Ťwiadkami show, gdy┼╝ bilet├│w po prostu zabrak┼éo...
Jako, ┼╝e jaka┼Ť tam prasa muzyczna u nas by┼éa, to i tak sprawozdania z tego wydarzenia stanowi┼éy kropl─Ö w morzu, jednak┼╝e fan├│w przyby┼éo i ta "zaraza" szerzy si─Ö nadal. W zachodniej prasie widniej─ů cz─Östo zdj─Öcia grupy, jak i ich fan├│w. My Polacy pod┼éapujemy bakcyla i te┼╝ powoli powstaje w naszym kraju subkultura fan├│w Depeche Mode. G┼é├│wne skupiska tych pierwszych fan├│w weteran├│w znajduj─ů si─Ö oczywi┼Ťcie w stolicy, w Bydgoszczy, Toruniu, na ┼Ül─ůsku i w ... Pabianicach.
Pabianice to ma┼ée miasto, le┼╝─ůce tu┼╝ obok ┼üodzi. Dojecha─ç tam mo┼╝na tramwajem i tam w┼éa┼Ťnie powstaje ma┼éy fan-club Depeche Mode. Jest rok 1986. raczej trudno jest zdoby─ç cokolwiek o Depeche Mode (chyba, ┼╝e ma si─Ö rodzin─Ö za granic─ů), jednak do┼Ť─ç cz─Östo utwory zespo┼éu prezentowane s─ů w radio, a czasami w telewizji. ("Przeboje 1986" emitowane pod koniec roku). Pabianice si─Ö rozwijaj─ů- robi─ů pierwsze depechoteki w naszym wojew├│dztwie. Niestety nie znam imion, ani ksyw ludzi z Pabianic. Faktem bezspornym jest to, i┼╝ zawdzi─Öczamy im wiele. Par─Ö os├│b z ┼é├│dzkiego osiedla "Koziny" odwiedza naszych przyjaci├│┼é i zaszczepiaj─ů ruch fanowski w ┼üodzi. Powstaje s┼éynne "Depeches City" w┼éa┼Ťnie na tym osiedlu. Pierwszym go┼Ťciem, kt├│ry u nas to zapocz─ůtkowa┼é, by┼é go┼Ť─ç o ksywie ANKA. Trudno mi o nim cokolwiek powiedzie─ç, ale na pewno on, jak i jego przyjaciele zrobili wtedy w ┼üodzi wiele dla rozwoju ruchu fanowskiego, przyczynili si─Ö do tego, ┼╝e teraz jeste┼Ťmy wielk─ů czarn─ů rodzin─ů
B┼éyskawicznie toczy si─Ö ┼╝ycie tych pierwszych fan├│w, powstaj─ů nast─Öpne fan-cluby Depeche Mode w ┼üodzi. Pono─ç przez kr├│tki czas przed rokiem 1988 funkcjonowa┼é PHOTOGRAPHiC? W┼éa┼Ťnie w roku, w kt├│rym Depeche Mode daje najs┼éynniejszy koncert w historii, nosz─ůcy tytu┼é "101", powstaje w ┼üodzi najs┼éynniejszy ┼é├│dzki fan-club Depeche Mode, s┼éynne na ca┼éy kraj SI├ôDEMKI. Temu fan-clubowi nale┼╝─ů si─Ö zar├│wno odpowiedni szacunek, jak i zdrowe flugi od co poniekt├│rych. Ale o tym p├│┼║niej. W samym centrum ┼üodzi, przy ulicy Piotrkowskiej 77 mie┼Ťci┼é si─Ö klub studencki, gdzie w latach 1988-1992 spotykali si─Ö fani z naszego miasta. Ju┼╝ przed ukazaniem si─Ö "Violatora" fan-club liczy┼é spor─ů rzesz─Ö fan├│w i organizowano 'party dla mas". Wszystko by┼éo fajnie i cacy a┼╝ nadszed┼é rok 1990 i wspomniany boom na Depeche Mode. Ludzie z si├│demek byli non-stop zaczepiani na ulicach przez coraz to nowych fan├│w. Si├│demki p─Öka┼éy w szwach. Odbywa┼éy si─Ö zioty (w sumie odby┼éy si─Ö trzy lub cztery og├│lnopolskie imprezy przy muzyce Depeche Mode. Niekt├│rzy nie czuli tego. co niesie ze sob─ů ta muzyka, wi─Öc trzeba by┼éo zrobi─ç selekcj─Ö. Zacz─Ö┼éo si─Ö niepozornie - d┼éugopis, kartka, proste pytania o tw├│rczo┼Ť─ç Depeche Mode. To nie dawa┼éo rezultatu, trzeba by┼éo co┼Ť zrobi─ç, by nie psu─ç sobie reputacji porz─ůdnego fan-clubu. By┼é on przepe┼éniony lud┼║mi trafnie nazwanymi "Enjoyami". Bo przecie┼╝ wiele os├│b nie mog┼éo oprze─ç si─Ö temu w┼éa┼Ťnie utworowi pochodz─ůcemu z "Violatora Zacz─Ö┼éa si─Ö walka, czy by┼éa ona sensowna, czy te┼╝ nie -zacz─Ö┼éo si─Ö... Ka┼╝dy nowy w progu "si├│demek" przechodzi┼é chrzest, b─ůd┼║ po prostu dostawa┼é w k┼éy. Ci prawdziwi "po┼╝yczali" sobie sk├│ry, nawet buty -wiecie, jak trudno by┼éo dosta─ç wtedy takie "depeszki", b─ůd┼║ "rumuny", czy "┼╝uczki", jak potocznie si─Ö okre┼Ťla┼éo tego typu obuwie. Wojna z pseudofanami trwa┼éa d┼éugo, nie tolerowano t-shirt├│w z Depeche Mode, przypinanych znaczk├│w, naszywek, but├│w z blach─ů na czubku i tym podobnych rzeczy. Wielu z tych. kt├│rzy naprawde chcieli pozna─ç Depeche Mode nie mia┼éo takiej szansy.
"Si├│demki" rozpad┼éy si─Ö w 1992 roku, tu┼╝ po ostatnim zlocie jaki by┼é zorganizowany w naszym mie┼Ťcie. Ten zlot w og├│le by┼é niez┼éy... prowadzili go Kamyk ze ┼Üniadym. Na imprezie zameldowa┼éo si─Ö oko┼éo 100 os├│b. Przed, po, jak i w czasie trwania zlotu odbywa┼éa si─Ö regularna walka z punkami, kt├│rzy naszych nie┼║le obili. Policja wy┼éapywa┼éa raz ich, raz nas - by┼éo naprawd─Ö ciekawie. Na samym zlocie dosz┼éo do demolki sanitariat├│w (czytaj: pisuar├│w). Czy┼╝by niewy┼éadowana w┼Ťciek┼éo┼Ť─ç na punk├│w? Zgin─Ö┼éa tez z barku niez┼éa porcja... kie┼ébasy krakowskiej (jakie┼Ť 20 kg - kto┼Ť nie g┼éodowa┼é). W┼éa┼Ťciciel sali po tej imprezie zerwa┼é kontakty z fanami Depeche Mode. Przed ukazaniem si─Ö "Violatora" na spotkania fan-clubu w "Si├│demkach" przychodzi┼éo systematycznie oko┼éo 40 do 50 os├│b.
W roku 1990 odby┼é si─Ö w ┼üodzi zlot. Miejscem imprezy by┼éa widzewska sala Domu Kultury "Ariadna", ale o szczeg├│┼éach nie mog─Ö nic powiedzie─ç, poniewa┼╝ nie podpisa┼éem listy obecno┼Ťci na tym zlocie W tym te┼╝ roku, jedna z najbardziej znanych w naszym kraju fanek - ┼Üniada za┼éo┼╝y┼éa fan-club o nazwie CRUCIFIX, ale jak d┼éugo istnia┼é, nie jestem w stanie powiedzie─ç. W og├│le rodze┼ästwo ┼Üniadych by┼éo bardzo popularne w┼Ťr├│d fan├│w Depeche Mode i zrobili naprawd─Ö du┼╝o dla rozwoju ruchu fanowskiego w naszym fabrycznym mie┼Ťcie.
Po roku 1990 powsta┼éy dwa kolejne fan-cluby By┼éy to CENTRALNY i CLEAN. Z jakich┼Ť niezrozumia┼éych powod├│w zbytnio za sob─ů nie przepada┼éy. Jedni spotykali si─Ö w kawiarence DH "Magda", drudzy w kawiarni "Pod Kurantem", sk─ůd do┼Ť─ç szybko musieli si─Ö ewakuowa─ç, gdy┼╝ przeszkadzali personelowi lokalu. FC CLEAN za┼éo┼╝ony zosta┼é przez Roberta Bratka, liczy┼é on oko┼éo 70 os├│b, istnieli niemal dwa lata i te┼╝ rozwi─ůzali dzia┼éalno┼Ť─ç.
Po wydarzeniach w K┼éodzku, kiedy to pod ko┼éami poci─ůgi zgin─ů┼é metal, wepchni─Öty przez fana Depeche Mode, rozpocz─Ö┼éa si─Ö regularna wojna z innymi subkulturami. Naszymi wrogami byli wszyscy: skini, metale, punki, bywalcy dyskotek. W latach 1990-1993 odnotowuje si─Ö przykre incydenty i nieprzyjemne starcia w┼éa┼Ťnie z tymi subkulturami. My ho┼éduj─ůcy ideologii "People Are People", dostawali┼Ťmy niemal wsz─Ödzie baty - nikt nie ba┼é si─Ö fana Depeche. Faktem jest, ┼╝e zdarza┼éy si─Ö inne przypadki. By┼é i jest dot─ůd nasz do┼Ť─ç g┼éupi b┼é─ůd, ale wtedy czasy by┼éy inne. Co mo┼╝na by┼éo zrobi─ç maj─ůc przeciwko sobie dwu-, a nawet trzykrotnie wi─Öksz─ů grup─Ö intruz├│w. Utar┼éo si─Ö powiedzenie: "Do czego depesz ma r─Öce? Jak to do czego. Do uciekania na czworakach...". Jednak po ukazaniu si─Ö "Violatora" troch─Ö rz─ůdzili┼Ťmy, nieraz przeganiaj─ůc naszych wrog├│w. Jeszcze do podobnych opis├│w wr├│c─Ö.
Bodaj┼╝e w 1991 roku na osiedlu Widzew powstaje nowy fan-club: F.C. FOOLS - prezesem jest Siwy, a pomagaj─ů mu Majka oraz Kamyk. Potem, te┼╝ na Widzewie powstaje F.C. PIMPF mieszcz─ůcy si─Ö w szkole podstawowej. Prezesem (Prezesk─ů?) jest Siwa i fan-club liczy wi─Ökszo┼Ť─ç fanek ni┼╝ fan├│w. Czy┼╝by feministyczny fan-club Depeche Mode? W wielu szkolnych dyskotekach jest spora dawka muzyki Depeche Mode. Mi─Ödzy innymi w Technikach Gastronomicznym i W┼é├│kienniczym. Nie podoba si─Ö to dyskomu┼éom i zostajemy nieraz pogonieni. Ci─Ö┼╝kie jest ┼╝ycie fana...
Rok 1992 to narodziny kolejnego, bardzo kontrowersyjnego fan-clubu PHOTOGRAPHIC - za┼éo┼╝onego przeze mnie oraz przez J─Ödrasa i Admira┼éa. My, oraz Majka, Sosen i Dudek ucz─Öszczamy do jednej szko┼éy i pada pomys┼é na utworzenie dobrego fan-clubu w ┼üodzi. Propozycja nazwy zostaje przyj─Öta, rozpowszechnienie si─Ö udaje, pozostaje zorganizowa─ç lokum. Pierwsze spotkanie odbywa si─Ö w samym centrum ┼üodzi, na Placu Wolno┼Ťci. Przybywa oko┼éo 50 os├│b, co jak na pierwszy raz jest sporym sukcesem. P├│┼║niej jeszcze par─Ö spotka┼ä pod pomnikiem... Alana (czytaj: Tadeusza Ko┼Ťciuszki, nazwanego przez nas imieniem Wildera). Wtedy to sta┼éa si─Ö zabawna rzecz - ot├│┼╝ kto┼Ť przyni├│s┼é spray, kto┼Ť co┼Ť nim napisa┼é, a policja zgarn─Ö┼éa Bogu ducha winnego KWH─Ö. Ile musieli┼Ťmy b┼éaga─ç str├│┼╝├│w prawa, aby oddali nam go┼Ťcia... Szybka zrzuta na rozpuszczalnik, sko┼éowali┼Ťmy szmaty i wyszorowali┼Ťmy ca┼éy pomnik do czysta. Tak szczerze m├│wi─ůc, to wtedy wszystkich opanowa┼éa pasja mazania markerami i spray'ami po murach i ┼Ťrodkach komunikacji miejskiej.
Niemal 100% tramwaj├│w i autobus├│w w ┼üodzi by┼éo przez nas oznakowanych. I tak Admira┼é. J─Ödras, Serek pozdrawiali Jarosa, Helmuta, Welusia i Kowala i na odwr├│t. Oj, szerzy┼é si─Ö wandalizm. Ale kiedy┼Ť byli┼Ťmy pi─Ökni i m┼éodzi, a teraz jeste┼Ťmy tylko pi─Ökni! Ludzi stale przybywa┼éo. Praktycznie nie robili┼Ťmy selekcji, ale o tym zaraz. Kiedy┼Ť spor─ů grup─ů photographowicz├│w udali┼Ťmy si─Ö tramwajem w poszukiwaniu miejsca spotka┼ä dla fan-clubu. Pojazd zosta┼é nie┼║le przyozdobiony napisami chwal─ůcymi Depeche Mode.
Na pierwszy ogie┼ä posz┼éa kawiarnia "Milan" w hotelu ┼Üwiatowid. Gdyby┼Ťcie widzieli min─Ö kelnerki, kt├│ra po pytaniu: "Co poda─ç?", us┼éysza┼éa: "Trzy herbaty". A by┼éo nas... 50 os├│b. Szybko sami zmienili┼Ťmy lokal, a niekt├│rzy wzbogacili si─Ö nawet o... sztu─çce ze sto┼é├│w w kawiarni. Nast─Öpnie spotykamy go┼Ťcia, kt├│ry okaza┼é si─Ö szefem ┼é├│dzkiego ruchu "zielonych" i w zamian za zwerbowanie nas do potrzeb tego polskiego Greenpeace, udost─Öpni┼é nam sal─Ö do spotka┼ä. Jednak bieg wydarze┼ä popsu┼é nam plany dotycz─ůce prowadzenia i dalszego rozwoju tego fan-clubu. Nasi ludzie byli, co prawda na jednej akcji "zielonych" w parku i wymusili zakaz wjazdu dla samochod├│w do parku, ale p├│┼║niej sta┼éa si─Ö rzecz, kt├│ra uciek┼éa nam spod kontroli. W pewnym momencie PHOTOGRAPHIC odwiedzi┼éo jakie┼Ť 120 os├│b przyozdobionych w znaczki, blachy, koszulki Depeche Mode, ale tak naprawd─Ö tylko jakie┼Ť 10% tych ludzi mia┼éo o zespole jakiekolwiek poj─Öcie. F.C. PIMPF okre┼Ťli┼é nas: "ENJOYSKA BOMBA", opisuj─ůc sytuacj─Ö w swoim zinie. Nie darzyli┼Ťmy si─Ö sympati─ů z kobietami z PIMPF'u.
Wcze┼Ťniej jeszcze natkn─Öli┼Ťmy si─Ö na Czarnego, kt├│ry mia┼é sw├│j ma┼éy fan-club SHAME i przysta┼é do nas ze swoj─ů garstk─ů konkretnych ludzi. Wraz z J─Ödrasem i Admira┼éem rozwi─ůzali┼Ťmy F.C. PHOTOGRAPHIC i utrzymywali┼Ťmy kontakt z naprawd─Ö konkretnymi osobami. Mieli┼Ťmy plan na stworzenie prawdziwego fan-clubu. ale zra┼╝eni ogromem nic nie rozumiej─ůcych ludzi, dali┼Ťmy sobie najzwyczajniej w ┼Ťwiecie spok├│j. Zawsze wyci─ůgam d┼éo┼ä do ka┼╝dego, kto chce bli┼╝ej pozna─ç Depeche Mode. Staram si─Ö zrobi─ç z kogo┼Ť PRAWDZIWEGO FANA, udost─Öpni─ç depechografi─Ö, wiadomo┼Ťci, materia┼éy; ale wtedy ci ludzie chyba tego nie potrzebowali, nie by┼éo sensu. Mo┼╝e byli┼Ťmy za m┼éodzi na co┼Ť takiego Wtedy, chyba tak. Przypomina mi si─Ö wyjazd do Pabianic, kiedy to zaproszeni przez tamtejszych depeches, pojechali┼Ťmy w grupie 20 os├│b na depeche-party. B┼é─ůdzili┼Ťmy po mie┼Ťcie, szukaj─ůc naszych, a ich jak nie by┼éo. tak nie ma. Wr├│cili┼Ťmy na dworzec, a tu trzech puncur├│w tak zagotowa┼éo nam krew. ┼╝e szkoda gada─ç. W mi─Ödzyczasie kto┼Ť pu┼Ťci┼é plotk─Ö, ┼╝e w parku czeka na nas 50 osobnik├│w ze ┼Ťmietnikiem zamiast g┼éowy i czekaj─ů na nasze "skalpy". Przybyli go┼Ťcie z miasta trzech koron po nas na dworzec, ale nikt nie da┼é si─Ö nam├│wi─ç na przej┼Ťcie przez park, bo niby tam na nas czekaj─ů punki. Wiecie co? Warte ┼Ťmiechu to wszystko. Naprawd─Ö ┼╝enuj─ůcy by┼é widok20 fan├│w uciekaj─ůcych przed ewentualn─ů i bardzo w─ůtpliw─ů walk─ů, kt├│rej tak naprawd─Ö nie by┼éo. Sta┼éem potem sam z ┼üodzi z Pabianiczanami i nie wiedzia┼éem, co powiedzie─ç. SHAME!!! Tak naprawd─Ö, to "┼Ťmieci" by┼éo trzech. Jeszcze w 1992 roku w dyskotece Dagor mieli┼Ťmy cz─Östo prezentowane utwory Depeche Mode i bawili┼Ťmy si─Ö nie┼║le, a raz nawet by┼éa taka du┼╝a impreza, na jakie┼Ť 60 os├│b przy naszej muzyce.
Mi─Ödzy ukazaniem si─Ö "Deatn's Door", a "Songs Of Faith And Devotion" dzieje si─Ö niewiele, a┼╝ wreszcie 06.04.1993 roku, otrzymuj─Ö telefoniczn─ů informacj─Ö, ┼╝e w ┼üodzi powstaje kolejny F.C.. Nazywa si─Ö "FAITH" i zak┼éada go Biskup, go┼Ť─ç nie znany wcze┼Ťniej w ┼Ťrodowisku fan├│w, ale od lat nami─Ötnie s┼éuchaj─ůcy Depeche Mode. Potrzebuje sztabu ludzi, aby wszystko si─Ö rozwin─Ö┼éo. Ju┼╝ na pierwsze spotkanie ma sal─Ö do potrzeb "czarnej uroczysto┼Ťci" w studenckim klubie "Balbina". Ja wraz z J─Ödrasem kontaktujemy si─Ö z konkretnymi osobami i na pierwsz─ů imprez─Ö w "Balbinie", pod szyldem FAITH przybywa oko┼éo 70 os├│b. Za┼éo┼╝enie F.C. by┼éo og┼éoszone w Radio ┼ü├│d┼║ i przybyli fani z Be┼échatowa, Radomska i z kilku innych jeszcze pobliskich miast. Impreza prowadzona by┼éa przeze mnie i by┼éo naprawd─Ö nie┼║le!!! Niestety Biskup szybko trafia do armii i na czas swojej nieobecno┼Ťci wyznacza zast─Öpc├│w: Damiana, Raka i mnie. Zaraz po rozpocz─Öciu s┼éu┼╝by wojskowej Biskupa pojawiaj─ů si─Ö problemy z wynajmowaniem sali. a┼╝ w─Öszcie Balbina zostaje zamkni─Öta. Odby┼éy si─Ö tam cztery imprezy, z kt├│rych najliczniejsz─ů by┼éa przedostatnia, jednocze┼Ťnie po┼╝egnalna Biskupa. W tym czasie wychodzi pierwszy numer ┼é├│dzkiej gazetki "Bong 12, czyli A Ouestion Of Time". Tytu┼é sugerowa┼é, ┼╝e gazetka b─Ödzie si─Ö ukazywa┼éa, jest to tylko kwestia czasu. Do tej pory wsp├│┼étworzymy j─ů z Biskupem i cieszymy si─Ö, ┼╝e Wam si─Ö podoba. Nasz─ů tradycj─ů s─ů format i obj─Öto┼Ť─ç tego pisma (32 strony A4 co daje nam pewno┼Ť─ç, ┼╝e jest to najbardziej obszerna gazetka na ca┼éym ┼Ťwiecie!). Zreszt─ů od samego pocz─ůtku FAITH d─ů┼╝y do oryginalno┼Ťci, tworzymy i realizujemy coraz to nowe pomys┼éy. Od pocz─ůtku istnienia fan-clubu moje marzenia si─Ö spe┼éniaj─ů - mog─Ö po┼Ťwi─Öci─ç si─Ö tej muzyce i robi─ç co┼Ť dla Was wszystkich, wraz z Biskupem. Biskup w wojsku, Czarny udziela wywiad├│w w Radio ┼ü├│d┼║ po koncercie w Budapeszcie w 1993 roku, ludzie pisz─ů do nas listy a sali jak nie ma, tak nie ma, ale na szcz─Ö┼Ťcie przez kr├│tki okres czasu. Monika (siostra Biskupa) za┼éatwia sal─Ö w Domu Kultury "Lutnia", na rondzie przy ulicy Limanowskiego. Tam odbywaj─ů si─Ö dwie, lub trzy depoteki, nie najlepszy lokal i z┼éa atmosfera zmuszaj─ů nas do szukania nowej siedziby. W weekendy i dni wakacyjne przesiadujemy na Placu D─ůbrowskiego, pod teatrem Wielkim, kt├│ry staje si─Ö skupiskiem ┼é├│dzkich fan├│w Depeche Mode. Czasem re┼╝imy wypady do las├│w ┼üagiewnickich na peryferiach ┼üodzi, aby na ┼éonie natury pos┼éucha─ç o Depeche Mode i powyg┼éupia─ç si─Ö. Na czas s┼éu┼╝by wojskowej Biskupa zostaj─Ö "szefem" FAITH'u i jestem odpowiedzialny za zabezpieczenie czasu dla cz┼éonk├│w naszego fan-clubu. Kto┼Ť z naszych wyszuka┼é male┼äki lokalik w dzielnicy Batuty. Lokalik nazywa si─Ö Robu┼Ť i s┼éu┼╝y sportowcom Budowianych ┼ü├│d┼║. Jednak ma┼éa awantura z tubylcami spowodowa┼éa fakt, ┼╝e wynie┼Ťli┼Ťmy si─Ö stamt─ůd, tak naprawd─Ö to nikt nie t─Öskni┼é... Zn├│w powr├│t pod Teatr Wielki. By┼éo nas od 20 do 40 fan├│w "koczuj─ůcych" pod tym teatrem, by┼éo weso┼éo.
Kolejn─ů sal─ů do spotka┼ä by┼éa male┼äka kawiarenka Radio Manhattan. By┼éa tak male┼äka, ┼╝e wielu z nas sta┼éo za drzwiami. Jednak co┼Ť robili┼Ťmy dla rozpowszechniania wiadomo┼Ťci w┼Ťr├│d naszych Czytane stosy wywiad├│w, rozmowy o Depeche Mode, o zlotach i tym podobne P├│┼║niej wydarzy┼é si─Ö incydent, zupe┼énie przypadkowy zreszt─ů. Ot├│┼╝ jedna z naszych kole┼╝anek, tak szybko chcia┼éa opu┼Ťci─ç lokal, ┼╝e niefortunnie przesz┼éa przez oszklone drzwi, kt├│re by┼éy... zamkni─Öte. Odt─ůd nosi ksyw─Ö Terminator. Szefowie kawiarni wyrzucili nas, a podobno nawet rozes┼éali informacj─Ö, ┼╝e jeste┼Ťmy chuliganami, do ka┼╝dego klubu w ┼üodzi. My biedni zn├│w zaliczamy powr├│t na Plac D─ůbrowskiego. Mieli┼Ťmy jeszcze jedn─ů imprez─Ö w jednej ze szk├│┼é podstawowych na Teofilowie (w zamian za umycie okien), ale w czasie tej imprezy spali┼é si─Ö szkolny sprz─Öt graj─ůcy... I zn├│w powr├│t na tak nam dobrze znany plac. Na jesieni je┼║dzili┼Ťmy do Koluszek do Raka na imprezki w mniejszym gronie. Jedna impreza by┼éa w grill-barze, w kt├│rym pracowa┼é - by┼éo sympatycznie. Ale nadesz┼éo najgorsze - zima pod Teatrem Wielkim. W dniu Sylwestra, dzi─Öki Kamykowi nawali┼éem si─Ö z Janiem jakim┼Ť alkoholem i biedny Janio wygl─ůda┼é, ┼╝eby delikatnie to uj─ů─ç - marnie. Nie zapomn─Ö jak go holowa┼éem przez p├│┼é ┼üodzi pod Teatr Wielki, co by troszeczk─Ö wytrze┼║wia┼é. Sylwester sp─Ödzony mile u Sosena - Kamyk pot┼éuk┼é zabytkowy klosz i wszyscy sobie nie┼║le popili. Nadszed┼é rok 1994. Rok nowych nadziei i pomys┼é├│w Odbywa si─Ö na pocz─ůtku stycznia 18-stka Moniki, w tym samym czasie Biskup przyje┼╝d┼╝a na 3-tygodniowy urlop i wynajduj─ů razem sal─Ö w by┼éym Domu Kultury Milicjanta w ┼Ür├│dmie┼Ťciu przy ulicy Nawr├│t, kt├│ry obecnie nazywa si─Ö "Atut". Sala du┼╝a, sprz─Öt, ┼Ťwiat┼éa, barek. Prowadzi┼éem tam wszystkie imprezy. Przychodzi┼éo 50-60 os├│b Ukaza┼é si─Ö drugi numer gazetki "Bong 12, czyli A Ouestion Of Time". Wszystko by┼éow porz─ůdku, do czasu oczywi┼Ťcie. Potem wydarzy┼éa si─Ö powa┼╝na rozr├│ba, nie z naszej winy oczywi┼Ťcie. W "Atucie" odby┼éy si─Ö chyba cztery depoteki, jednak na tej ostatniej, wpuszczeni go┼Ťcie z okolicznych uliczek zrobili sobie niez┼é─ů zabaw─Ö. Byli to go┼Ťcie ca┼ékiem maj─ůcy w dupie Depeche Mode, mieli by─ç naszymi "go┼Ť─çmi" na tej imprezie. Po wypiciu kolejnej skrzyny browar├│w urz─ůdzili sobie polowanie na nas. By┼éo nas mo┼╝e pi─Öciu facet├│w i drugie tyle dziewczyn. Ich oko┼éo dziesi─Öciu. Niemal ka┼╝dy dosta┼é baty (z naszych), bo przecie┼╝ po co si─Ö broni─ç, skoro nawet szef sali si─Ö ba┼é i nie chcia┼é wezwa─ç policji. Okazali┼Ťmy si─Ö wielkimi frajerami, a mnie po tej imprezie odechcia┼éo si─Ö wszystkiego... Jednak zemsta mia┼éa mie─ç sw├│j smak. Na kolejny tydzie┼ä mieli┼Ťmy oddzia┼é niemal 50 os├│b uzbrojonych w kije, ┼éa┼äcuchy, ch─Ötne do walki pi─Ö┼Ťci i..saperk─Ö wzi─Öt─ů przez Korzenia. Niestety pod "Atutem" nie by┼éo nikogo z tamtych "bohater├│w".Szukali┼Ťmy ich d┼éugo, ale niestety bezskutecznie. Po sali do spotka┼ä pozosta┼éo wspomnienie, gdy┼╝ jej w┼éa┼Ťciciel te┼╝ mia┼é do┼Ť─ç. Z ca┼éym tym arsena┼éem udali┼Ťmy si─Ö na Plac D─ůbrowskiego, zacz─Ö┼éa si─Ö zabawa na ca┼éego; plany, co by tu zrobi─ç z nimi w przysz┼éo┼Ťci i tak dalej. Ch┼éopcy popili nieco i by┼éo sympatycznie. W pewnym momencie Jonasz wchodzi na fontann─Ö, aby zrobi─ç sobie fotk─Ö, a tu wielka marmurowa p┼éyta urywa si─Ö i t┼éucze w drobny mak. Czysty przypadek, fontanna by┼éa ju┼╝ tak stara, ┼╝e pami─Öta┼éa pierwsz─ů p┼éyt─Ö... The Beatles. Siedzimy dalej, jest gwarno, weso┼éo, wtem ni st─ůd, ni zow─ůd, na plac wje┼╝d┼╝aj─ů cztery policyjne "suki", z nich wysypuje si─Ö oddzia┼é policjant├│w z prewencji i pa┼éuj─ů wszystkich jak leci! J─Ödras ucieka, ale nie udaje mu si─Ö dobiec daleko, psy powalaj─ů go i lej─ů pot─Ö┼╝nie. Zostali┼Ťmy spacyfikowani i ustawieni wzd┼éu┼╝ fontanny. Nikt nie wie, o co chodzi. Policjanci zak┼éadaj─ů nam kajdanki w parach. Znajduj─ů plecaki z kijami i reszt─Ö arsena┼éu. Na pytanie: "Czyje to?", kto┼Ť odpowiada: "Dziewczyn!" Pakuj─ů nas do bus├│w i odwo┼╝─ů na komend─Ö policji na ulic─Ö Sienkiewicza. Masa przechodni├│w patrzy na nas z przera┼╝eniem. Zawie┼║li tylko wszystkich facet├│w, rozdzielili na pe┼énoletnich i niepe┼énoletnich, potem pisanie zezna┼ä, przes┼éuchania i w k├│┼éko to samo. Nasze dziewczyny p┼éacz─ů pod komisariatem. Zreszt─ů nie by┼éo tak ┼║le, ca┼éy czas mieli┼Ťmy ubaw w pomieszczeniach policyjnych. Nie powiem, ┼╝eby by┼éo mi┼éo, ale weso┼éo by┼éo na pewno. Pytali g┼é├│wnie o to, czyj jest arsena┼é. Wspania┼é─ů solidarno┼Ťci─ů wykazali si─Ö nasi kumple - nikt nic nie powiedzia┼é! Tych m┼éodszych policjanci rozwozili do dom├│w, Jarach wola┼é jednak nawia─ç z Volkswagena Transportera, ni┼╝ spojrze─ç w oczy rodzicom w obecno┼Ťci policji. Wiecie jaki mieli┼Ťmy zarzut? Ot├│┼╝ taki: "Za pomoc─ů niebezpiecznych narz─Ödzi demontowanie fontanny na Placu D─ůbrowskiego". Potem eksperci ocenili, ┼╝e biedna "lejwoda" by┼éa tak stara, ┼╝e i tak by si─Ö to urwa┼éo - zostali┼Ťmy oczyszczeni z zarzut├│w.
Spotykali┼Ťmy si─Ö na placu dalej, ale ju┼╝ by┼éo nas mniej. Bodaj┼╝e w roku 1994, czy 1995 s┼éysza┼éem, ┼╝e na Widzewie mia┼é powsta─ç F.C. STRANGE, ale je┼Ťli istnia┼é, to do┼Ť─ç kr├│tko. Musz─Ö Warn opisa─ç jeszcze jedn─ů kontrowersyjn─ů przygod─Ö. Dostali┼Ťmy wiadomo┼Ť─ç, ┼╝e w ┼Üwieciu, ko┼éo Bydgoszczy, ma by─ç zlot w Zamku Kr├│lewskim. Wtedy, gdy nie mieli┼Ťmy sali do spotka┼ä, je┼║dzili┼Ťmy co tydzie┼ä na zloty. Do ┼Üwiecia wyruszyli: KWH, Alan, Sosen, Anka Radiuszkin, Myszka i ja. Do samego miasta szli┼Ťmy oko┼éo 6 kilometr├│w pieszo od stacji kolejowej. Doszli┼Ťmy do ┼Üwiecia, dwie godziny szukali┼Ťmy i pytali┼Ťmy o zamek - ludzie patrzyli na nas, jak na wariat├│w - ka┼╝dy: "Zamek?". Oko┼éo drugiej w nocy znale┼║li┼Ťmy zamek. Bo┼╝e, kto┼Ť, kto nas tak wystawi┼é, powinien sma┼╝y─ç si─Ö w piekle. Zamek by┼é. Oczywi┼Ťcie. Ale zburzony chyba jeszcze podczas pierwszej wojny ┼Ťwiatowej, l zn├│w powr├│t tyle kilometr├│w z powrotem. Sosen jeszcze zainkasowa┼é mandat w poci─ůgu. Jest jeszcze jeden taki wyjazd, kiedy to mo┼╝emy by─ç dumni z ┼üodzi. Na zlot do Torunia jedzie nas poci─ůgiem oko┼éo 60 os├│b z ┼üodzi!! Ile┼╝ by┼éo wtedy przyg├│d. Pami─Ötacie Samuraja? To do tych kt├│rzy wtedy z nami jechali. Do ko┼äca 1994 roku je┼║dzimy tylko na zloty i spotykamy si─Ö ca┼éy czas na placu. Potem zdarzy┼éa si─Ö tragedia. Nasi znajomi, kt├│rzy spotykali si─Ö na placu z nami (nie fani Depeche Mode), wpl─ůtali si─Ö w b├│jk─Ö, w kt├│rej kto┼Ť straci┼é ┼╝ycie. Gdy ich z┼éapali, oni nie przyznali si─Ö do tego i powiedzieli, ┼╝e s─ů fanami. A g├│wno prawda! Ale w gazetach posz┼éa o nas seria artyku┼é├│w z niez┼é─ů opinia Lubi─ů bro┼ä, przemoc i b├│jki - s─ů niebezpieczni". Do ko┼äca roku nie by┼éo weso┼éo - nic szczeg├│lnego si─Ö nie dzia┼éo. Na pocz─ůtku roku 1995, Gargul wraz z Vince'em II organizuj─ů ankiet─Ö dotycz─ůc─ů fan├│w w Polsce, p├│┼║niej wychodzi fanzin "Slave", kt├│ry cieszy si─Ö powodzeniem na zlotach. Ten rok r├│wnie┼╝ okaza┼é si─Ö nieszczeg├│lnym, par─Ö niewielkich imprez, non-stop wyjazdy na zloty, raz zorganizowana niby-depoteka w techno-klubie "Alien", gdzie nasi go┼Ťcie zostaj─ů obici gdzie┼Ť na mie┼Ťcie. Tak, jak nie dzieje si─Ö nic u Depeche Mode tak i u nas nic szczeg├│lnego. W styczniu 1996 roku zosta┼éem ┼╝o┼énierzem Wojska Polskiego i z przykro┼Ťci─ů musz─Ö stwierdzi─ç, ┼╝e przez 15 miesi─Öcy nikt nie potrafi┼é zrobi─ç czegokolwiek dla ┼é├│dzkich fan├│w Depeche Mode Stara┼é si─Ö tylko Gargul, wydaj─ůc drugi numer "Slave'a". By┼é to najgorszy okres w naszych dziejach, ale to by┼éa cisza przed burz─ů... Moja s┼éu┼╝ba zako┼äczy┼éa si─Ö w kwietniu 1997 roku. Za kilka dni mia┼é odby─ç si─Ö zlot w Zielonej G├│rze Na zlocie jest nas oko┼éo 10 os├│b. Postanawiam postawi─ç F.C. FAITH na nogi! Prawdziwe odrodzenie nas wszystkich. Szczerze m├│wi─ůc pomog┼éa mi w tym 'Ultra', jako nowa niesamowita p┼éyta Depeche Mode. Maxi znajduje pub przy ulicy Piotrkowskiej. "Cape", byli┼Ťmy tam par─Ö razy, ale raz w porz─ůdnym gronie -ju┼╝ wiem, ┼╝e moje plany si─Ö powiod─ů. "Cape" jest ma┼éy i niesympatyczny, postanawiamy szuka─ç dalej. Kiedy┼Ť spaceruj─ůc po Pietrynie wieczorkiem, s┼éysz─Ö "Rush" wydobywaj─ůcy si─Ö z g┼éo┼Ťnik├│w pubu "Jama Madejowa" przy ulicy Piotrkowskiej 76. Wchodz─Ö, jest OK, barman ┼Ťci─Öty "na Dave'a, ciemny wystr├│j i do┼Ť─ç przestronny lokal. Kr├│tka gadka z Simpsonem (barmanem) i organizuj─Ö spotkania w Jamie. Od tej pory jest to nasz lokal i przesiadujemy tam do dzi┼Ť - s┼éuchamy Depeche Mode ca┼éy czas, spijaj─ůc browarki. Mamy w┼éasne imienne karty zni┼╝kowe i jest w porzo. Zaczyna si─Ö czas ognisk na osiedlu Olech├│w, z nami -fanami Depeche Mode jest coraz lepiej. Inni ludzie z biegiem czasu przeszli nad Depeche Mode do porz─ůdku dziennego i si─Ö nas nie czepiaj─ů, a i my nie dajemy sobie w kasz─Ö dmucha─ç - lata robi─ů swoje. Pracujemy nad gazetk─ů, wyprawiamy w Jamie imprezy urodzinowe, ma┼ée depoteki. Je┼║dzimy na zloty, bawimy si─Ö czadowo. Zaliczamy og├│lnoeuropejski zlot w Pradze nie zmieniaj─ůc obj─Öto┼Ťci wychodzi "Stumm". Przemek czasem organizuje UltraParty w innym pubie Akademia przy ulicy ┼╗eromskiego. Ca┼éy 1997 rok pozostaje w cieniu Depeche Mode. Robimy przygotowania do zbli┼╝aj─ůcej si─Ö trasy koncertowej Depeche Mode, bawi─ůc si─Ö w stolicy na koncercie U2. Nast─Öpnie impreza noworoczna, dzi─Öki Radkowi, w jego biurze SD bawi si─Ö oko┼éo 70 os├│b!
Rok 1998, te┼╝ do tej pory, nie jest przez nas marnowany - Martens wygrywa wszystkie konkursy ta┼äca na zlotach Je┼║dzimy wsz─Ödzie tam, gdzie jest co┼Ť zwi─ůzane z Depeche Mode. W Czerwie┼äsku melduj─ů si─Ö 22 osoby. Wcze┼Ťniej w biurze SD, u Radka wraz z Gosi─ů robimy swoje urodziny, zjawia si─Ö 80 os├│b, dostajemy wspania┼ée prezenty! 09.05.1988 wyruszamy do Berlina, na urodzinowy zlot Dave'a Gahana. Tam pokazali┼Ťmy, jak bardzo Depeche Mode jest dla nas wa┼╝ne. Niemcy chyba jeszcze s─ů w szoku po naszych popisach. Powoli organizujemy wyjazd na koncert, ludzie z naszego F.C. zamelduj─ů si─Ö w Goeteborgu, Sztokholmie, Pradze, Wiedniu, Erfurcie, mo┼╝e w Pary┼╝u i Barcelonie. Przed zlotem w stolicy Niemiec robimy nasz─ů flag─Ö. Gargul ko┼äczy prac─Ö nad swym kolejnym "Slave'em". Robimy jeszcze party w La Stradzie gdzie si─Ö ┼Ťwietnie bawili┼Ťmy, nast─Öpnie ca┼éonocna imprez, w Jamie Madejowej (przyje┼╝d┼╝aj─ů go┼Ťcie spoza ┼üodzi). Nasze ┼╝ycie tocz─ů si─Ö dalej w ┼Ťwiecie Depeche Mode, jest to dla nas wielka wspania┼éa nagroda by─ç i spotyka─ç si─Ö razem. Tworzymy spor─ů grup─Ö ludzi dla kt├│rych Depeche Mode to nie tylko muzyka - wielu z nas pozna┼éo wspania┼éych przyjaci├│┼é, utworzy┼éy si─Ö pary. Kontynuujemy tradycj─Ö fan├│w Depeche Mode, jeste┼Ťmy z tego dumni. Tworzymy wszystko dla naszych nast─Öpc├│w, gdy┼╝ nic nie trwa wiecznie. Organizujemy wyjazd na koncert do Pragi. Tam spe┼éni─ů si─Ö nasze marzenia - ujrzymy naszych idoli! ┼╗ycz─Ö wszystkim w imieniu F.C. FAITH wspania┼éych prze┼╝y─ç na koncertach, zlotach, spotkaniach - aby┼Ťmy zawsze byli lud┼║mi pami─Ötaj─ůcymi o sobie, pomagaj─ůcymi sobie w ka┼╝dej chwili, aby to, co nas po┼é─ůczy┼éo, trwa┼éo wiecznie.

Serek - 1998
Strona g│ˇwna Do gˇry
Copyright © 2005-2017 Modern Mode
Realizacja : DIALNET
strona g│ˇwna /  news /  zespˇ│ /  dyskografia /  galeria /  teksty /  fani /  archiwum /  strona