Strona g│ˇwna Kontakt Mapa strony Kana│ RSS





Celebrator - imprezy fanˇw Depeche Mode





ARCHIWUM - ARTYKUúY
Syntetyczni i uczuciowi
 NME (1997)
Tydzie┼ä temu Dave Gahan rozwali┼é nas swoj─ů horrorystyczn─ů opowie┼Ťci─ů o trwaj─ůcym bardzo d┼éugo narkotykowym ci─ůgu g┼éupstw i demolki. W drugiej cz─Ö┼Ťci naszego ekskluzywnego wywiadu z Depeche Mode, jego kumple-przyzwoitki, MARTIN GORE i ANDY "FLETCH" FLETCHER, opowiadaj─ů Keithowi Cameronowi, jak zmagali si─Ö z narkotyczno-alkoholow─ů tras─ů i za┼éamaniami (ich w┼éasnymi w tym czasie), by powr├│ci─ç z nowym albumem "ULTRA". Ultra┼╝ywych widzia┼é STEFAN DE BETSELIER.

Wi─Öc my┼Ťlisz, ┼╝e Tw├│j zesp├│┼é jest wielki? Sorry Noel. Na ┼Ťcianie przy wej┼Ťciu do Abbey Road Studios wisi co┼Ť, co mia┼╝d┼╝y zbyt wielkie ego takich, jak Ty: dysk prezentacyjny dedykowany g┼éupim The Beatles i ich sprzedanym p┼éytom. Og├│lnie ilo┼Ť─ç sprzedanych p┼éyt - miliard i ca┼éy czas si─Ö sprzedaj─ů. Naprawd─Ö wstr─Ötne, kurewsko mi przykro, Noel.

Ale, kiedy Oasis opu┼Ťci┼éo najs┼éynniejsze studio nagraniowe w Londynie NW8 ostatniej jesieni, zapakowali si─Ö tam Depeche Mode. Ci s─ů tutaj troch─Ö bardziej lubiani. Z wielu rozs─ůdnych i rzeczowych pomiar├│w i test├│w wynika, ┼╝e Depeche Mode s─ů wielcy. Sami Ci o tym powiedz─ů.

"Prawdopodobnie sprzedali┼Ťmy wi─Öcej p┼éyt ni┼╝ jakakolwiek brytyjska grupa w ostatnich latach" m├│wi Andy Fletcher.
Widzisz? Wielcy
"Spokojnie, chciałbym to zobaczyć." Jak dużo więc ich było?
"Oh, ku┼Ťwa, nie potrafi─Ö policzy─ç. Nie robimy takich rzeczy jak George Michael i nie dodajemy ich wszystkich do siebie."
Martin Gore marszczy czoło "Prawdopodobnie dobijamy 30 milionów sprzedanych albumów."
"Prawdopodobnie wi─Öcej" o┼Ťwiadcza Fletch.
"Wi─Öcej ni┼╝ 30 milion├│w?"
"Taa, obliczam to na co┼Ť pomi─Ödzy 50 i 60 milion├│w sprzedanych album├│w", m├│wi Fletch, jego pot─Öga mentalnej arytmetyki ewidentnie zadziwi ka┼╝dego. "Ale, ┼╝eby na to spojrze─ç perspektywicznie" ostrzega Martin "to niedaleko miliarda."
Naprawd─Ö wci─ů┼╝ pozostaj─ů daleko w tyle za The Beatles, ale Depeche Mode zrobili niezaprzeczalnie wszystko, co si─Ö da┼éo, aby sta─ç si─Ö The Rolling Stones. Ostatnimi czasy Mode dali dok┼éadne wskaz├│wki, jak na trasie mo┼╝na oddawa─ç si─Ö bachanaliom na tytaniczn─ů skal─Ö.
Na przestrzeni czternastu miesi─Öcy, zawarto 125 wyst─Öp├│w na pi─Öciu kontynentach, Devotional Tour pokaza┼éa im ich w┼éasn─ů definicj─Ö s┼éowa wielko┼Ť─ç. Depeche Mode grali dla wielkich t┼éum├│w na wielkich stadionach, zrobili wielkie pieni─ůdze i wielki ha┼éas... i mieli wielkie party ka┼╝dej nocy Tak wielki i g┼éodny by┼é Modebatalion na trasie "Devotional", ┼╝e w pe┼énym wymiarze godzin zosta┼é zatrudniony dealer, by zapewni─ç nieprzerwane ┼║r├│d┼éo dostaw narkotyk├│w. Przez troch─Ö wi─Öcej ni┼╝ rok Depeche Mode, pomimo synth-popowych wspomnie┼ä z Basildon, ┼╝yli tak, jak to dyktuj─ů mity rocka - i byli bliscy zamordowania si─Ö nawzajem, dzi─Öki temu procesowi.
David Gahan, z pewno┼Ťci─ů dotar┼é do momentu zamkni─Öcia tego faktem swojej w┼éasnej ┼Ťmierci. Niemo┼╝liwa do zatrzymania trasa - wprawiaj─ůce w sza┼é oddanie si─Ö heroinie, wokal Mode przerwa┼é lini─Ö ┼╝ycia w ambulansie w Los Angeles ostatniego lata, prawie ┼Ťmiertelny scenariusz, kt├│ry da┼é bod┼║ca do jego przybli┼╝aj─ůcej si─Ö rehabilitacji i przywi├│d┼é ostatecznie go┼Ťcia, aby wype┼éni┼é luk─Ö w Abbey Road przy produkcji nowego albumu Depeche Mode.
Gahan nie wiedzia┼é, kiedy przesta─ç, ale inni cz┼éonkowie zespo┼éu te┼╝ mieli swoje momenty. Usta poleg┼éych na koncie "Devotional" maratonu zawiera┼éa ca┼ée Depeche Mode i liczy┼éa jednego ─çpuna, jedno za┼éamanie nerwowe, jednego psychicznego i nerwowego wraka, i oczywi┼Ťcie jednego eks-cz┼éonka. Odej┼Ťcie Alana Wildera w spos├│b oczywisty nie by┼éo dobrym znakiem dla harmonii w grupie. Ale w ko┼äcu uda┼éo mu si─Ö utrzyma─ç z dala od szpitala. Martin Gore by┼é dwukrotnie trafiony "przepracowaniem", a Andy Fletcher by┼é nieobecny pod koniec ameryka┼äskiej trasy, jego psychika nie mog┼éa opiera─ç si─Ö stresom i strachowi ani chwili d┼éu┼╝ej.
Jedz─ůc w restauracji Fletch─Öra "Maida Vale", Martin Gore ujawnia delikatnie, psychiczne tortury cz┼éowieka, kt├│ry by┼é ┼Ťwiadkiem zadziwiaj─ůcych i makabrycznych czyn├│w, wszystkich sprowokowanych na niego.
"Zagubili┼Ťmy sens tego wszystkiego. Zagubili┼Ťmy go wraz z ostatni─ů tras─ů. Ale teraz naprawd─Ö jest ci─Ö┼╝ko dla nas, na naszym poziomie, by zdecydowa─ç zrobi─ç kilka jakich┼Ť wa┼╝nych koncert├│w na ┼Ťwiecie. Minimum, kt├│re chcieliby┼Ťmy po┼Ťwi─Öci─ç na tras─Ö to dziewi─Ö─ç miesi─Öcy Mo┼╝e powinni┼Ťmy pozosta─ç przy tym, co zrobili┼Ťmy z "Violatorem', kt├│ry mia┼é 90 wyst─Öp├│w. Kt├│ry tak┼╝e by┼é za ci─Ö┼╝ki, zbyt du┼╝y i szed┼é jak po grudzie. Ale m├│wi─ůc o ostatnim projekcie, zdecydowali┼Ťmy si─Ö zrobi─ç czternastomiesi─Öczn─ů tras─Ö i my┼Ťl─Ö, ┼╝e to 30 do 40 wyst─Öp├│w ekstra by┼éo s┼éomk─ů, kt├│ra przewa┼╝y┼éa to wszystko, ┼╝e konie poci─ůgowe pad┼éy. Heh-heh-heh"
"Intensywno┼Ť─ç balangowania wesz┼éa na nowy, niespotykany do tej pory poziom" dodaje Fletch. "To stawa┼éo si─Ö coraz gorsze i gorsze i gorsze i gorsze, a┼╝ do chwili, gdy trasa sta┼éa si─Ö dok┼éadnie jednym wielkim party. Ka┼╝dej nocy. Martin powiedzia┼é, ┼╝e po┼éo┼╝y┼é si─Ö spa─ç wcze┼Ťnie tylko jeden raz przez ca┼é─ů tras─Ö."
Martin Gore zn├│w si─Ö ┼Ťmieje. Jest to ┼Ťmiech dziwny, jakby kto┼Ť zaczyna┼é dr┼╝─ůco basso profondo z impresji Basila Brusha "Heh-heh-heh!" Kiedy naprawd─Ö zaczyna, zmienia g┼éos delikatnie i brzmi, jakby dusi┼é si─Ö swoimi chipsami. "A-heurgh!A-heurgh!A-heurgh-heurgh-heurgh!"
Jak wcze┼Ťnie jest wcze┼Ťnie?
Martin:"0ko┼éo 12. Nie zejdziesz ze sceny przed 10.30, 11, wi─Öc id─ůc do ┼é├│┼╝ka o 12, naprawd─Ö co┼Ť tam zyskujesz."
Fletch: "Ca┼éa ta historia tylko brzmi jak rock'n'roll. Ale przypuszczam, ┼╝e w┼éa┼Ťnie nim jest. Tak─ů w┼éa┼Ťnie drog─ů kroczyli┼Ťmy".
Je┼Ťli Andy Fletcher brzmi troch─Ö dziwnie, s┼éysz─ůc siebie opowiadaj─ůcego te obserwacje, jest to ci─Ö┼╝ka niespodzianka. Buduj─ůc mozolnie swoj─ů karier─Ö w ksi─Ögowo┼Ťci pozostaje w opozycji do fetowania w b┼éyskach fleszy ┼Ťwie┼╝o ukrzy┼╝owanych dziewic, jego najwa┼╝niejsz─ů rol─ů w przedsi─Öbiorstwie Depeche Mode jest nadzorowa─ç koncepcj─Ö, wykonawstwo i sukcesywne rozwi─ůzanie ka┼╝dego "projektu", kt├│re obaj, on i Gore chc─ů podci─ůgn─ů─ç pod oficjaln─ů Mode-aktywno┼Ť─ç. Nawet rozci─ůga si─Ö na zgod─Ö na pi─Ö─ç minut dla Martina, by sko┼äczy┼é swoje piwo, zanim porwiemy go, aby b┼éysn─ů─ç fleszem po oczach. "Chod┼║", denerwuje si─Ö "mamy troch─Ö w planach na dzi┼Ť."
Ale jak Martin osobi┼Ťcie protestuje, Depeche Mode nie s─ů tak zdeprawowani, "jakimi ludzie chcieliby nas widzie─ç." Dave Gahan mo┼╝e wygl─ůda─ç jak wcielenie rock'n'rolla, ale nie w ten spos├│b. Nie. Inspiracja jego image'u sponsorowanego przez szatana przysz┼éa z ksf─ůzki. A dokladniej z ksi─ů┼╝ki o The Rolling Stones.
"Taa." Gahan kiwa g┼éow─ů, lekko nieprzytomnie w czasie wywiadu w jego norze w Abbey Road Studios. "Philip Norman, (autor biografii The Rolling Stones) -Keef, cz┼éowieku! Keef by┼é taki prawdziwy! Patrz─Ö na niego teraz i kocham go."
Jak długo Gahan zdawał sobie z tego sprawę, Keef przetrwał tak długo, jak mógł tylko dzięki dobrej pracy profesjonalnych "lekarzy", którzy "pracowali" na trasie Stones'ów w czasie narkotykowych szczytów.
Czy┼╝ Dave nie by┼é podobnie obs┼éugiwany na "Devotional Tour"? M├│g┼é nie widzie─ç tego dobrze, ale pozwoli┼é samemu sobie rozpocz─ů─ç i ewentualnie nie zako┼äczy─ç tego.
"Mieli┼Ťmy zatrudnionego na pe┼ény etat psychiatr─Ö na trasie - najlepszego, jak to tylko mo┼╝liwe!" ┼Ťmieje si─Ö Gahan. "Bardzo zabawne. Nigdy do niego nie poszed┼éem. Nie mia┼éem ┼╝adnych problem├│w, hahaha! Nie psychologicznych, w ka┼╝dym b─ůd┼║ razie! Tak bardzo bytem zdesperowany by do niego nie i┼Ť─ç, ┼╝e pr─Ödzej mog┼éem zaprosi─ç Primal Scream do wsp├│lnego odbycia trasy z nami, oni byli perfekcyjni, absolutnie perfekcyjni! Uwielbiam ich ostatni album, wszystko to, czym chcia┼ébym, ┼╝eby┼Ťmy my byli! To by┼éy moje fantazje. Mieli┼Ťmy mn├│stwo zabawy, dok┼éadniej mn├│stwo czasu ┼Ťwietnie razem sp─Ödzali┼Ťmy. Zawsze byli w mojej garderobie!"
To musiało być niezłe pobojowisko.
"To by┼é po prostu majstersztyk! Pukali przed wyst─Öpem do drzwi i albo by┼éa to Innes, albo Throb, albo Bobby, (przyjmuje ca┼ékiem zno┼Ťny akcent) 'Masz co┼Ť do wci─ůgni─Öcia panie G., ca┼éy dzie┼ä jestem wkurwiany, musz─Ö co┼Ť wci─ůgn─ů─ç panie G. "Hahaha! Bardzo zabawne, l oczywi┼Ťcie zaopatrywa┼éem ich w to, czego potrzebowali. Bobby widzia┼é dobrze od pocz─ůtku do ko┼äca moj─ů ma┼é─ů gr─Ö, i czu┼éem, ┼╝e ja te┼╝ go na wskro┼Ť przejrza┼éem. Cuchn─ů┼é wielkim image'em, b─Öd─ůc tym zmarnowanym popierdole┼äcem, ale jest naprawd─Ö m─ůdrym, przebieg┼éym facetem. Bobby balansowa┼é i zajebi┼Ťcie mu to wychodzi┼éo, wiedzia┼é zawsze, kiedy przesta─ç. Ja nie wiedzia┼éem. Nawet sobie nie zdawa┼éem sprawy, ┼╝e tak naprawd─Ö to nikt tak bardzo si─Ö w to nie bawi┼é, nie tak mocno. A Primal Scream to potwierdzili.
Dla Martina i Fletcha, impakt w ┼╝yciu Dave'a zar├│wno przypadkiem, jak i z wyboru byt niezbyt ci─Ö┼╝ki i s┼éabo zauwa┼╝alny z powodu dystansu fizycznego, jak i duchowego, kt├│ry jak na wykresie rozwin─ů┼é si─Ö pomi─Ödzy trzema ch┼éopakami z Essex po tym, jak Gahan przeni├│s┼é si─Ö do Los Angeles w 1991
roku. Ani jeden, ani drugi, nigdy nie zabawiali si─Ö z heroin─ů i dlatego obydwaj d┼éugo nie potrafili zrozumie─ç, ani pogodzi─ç si─Ö z tym, co si─Ö przydarzy┼éo ich przyjacielowi.
"Mam wra┼╝enie, ┼╝e to sta┼éo si─Ö Dave'owi dwukrotnie (┼Ťmier─ç)", m├│wi Martin, "co nie jest z┼éym wyj┼Ťciem. Je┼Ťli dzwoni do Ciebie Tw├│j manager, albo kto┼Ť inny i m├│wi: "musz─Ö pogada─ç z Tob─ů o Dave'ie, sta┼éo si─Ö co┼Ť naprawd─Ö strasznego", masz co┼Ť takiego: "O m├│j Bo┼╝e, sta┼éo si─Ö." i to zdarzy┼éo si─Ö dwa razy. l naprawd─Ö jest to bardzo ┼║le, ale jest to dok┼éadnie taki kurs, po jakim porusza┼é si─Ö Dave."
"Powinien by─ç martwy." stwierdza Fletch. "Powinien by─ç martwy, powaga. Nie wiem, dlaczego jego cia┼éo trzyma si─Ö w┼Ťr├│d nas."
Martin: "Zaraz, co to za zwrot? Urz─Ödy, wi─Özienie, ┼Ťmier─ç?. A Dave m├│wi: "by┼éem tam wsz─Ödzie i wszystko to widzia┼éem." l wci─ů┼╝ chodzi. Wci─ů┼╝ ┼Ťpiewa. Wi─Öc jest to cud, chwalmy Pana. Heh-heh-heh-heh!"
Twoja wytw├│rnia mus by─ç szczeg├│lnie wdzi─Öczna.
Fletch: "Musieli dosta─ç par─Ö atak├│w serca przez ostatnie par─Ö lat."
Martin: "A-heurgh-heurgh-heurgh!"
Depeche Mode s─ů naprawd─Ö wielkim biznesem. Mute Records zale┼╝y na po┼╝ywnych p┼éytach Depeche Mode (a bardziej na ich sprzeda┼╝y), by zasponsorowa─ç innych, mniej komercyjnych wielkich artyst├│w. Chcieliby co nie jest niespodziank─ů acz jest bardzo niesmaczne, ale faktycznie prawdziwe, by organizacja Depeche Mode widzia┼éa w narkotykowych ci─ůgach Gahana bardziej niewygod─Ö finansow─ů, ni┼╝ czysto osobist─ů tragedi─Ö.
Osobi┼Ťcie Gahan przyznaje si─Ö do uczucia urazy odno┼Ťnie tego, co czu┼é, gdy oni zaj─Öli si─Ö swoimi w┼éasnymi interesami.
"P├│┼é roku temu to naprawd─Ö mnie pierdoli┼éo, poniewa┼╝ wszystko to widocznie wa┼╝ne da Martina i Fletcha, by┼éoby niewa┼╝ne, je┼Ťlibym umar┼é, nie by┼éoby wi─Öcej Depeche Mode. Nie dosta┼éem ┼╝adnej pomocy w tym wszystkim, zupe┼énie ┼╝adnej od Fletcha, czy Martina, w ┼╝adnym momencie. Tak naprawd─Ö mo┼╝e s┼éysza┼éem Martina raz, czy dwa razy przez prawie ostatnie trzy lata. By by─ç uczciwym, nie s─ůdz─Ö, by oni wiedzieli, jak bardzo ┼║le by┼éo ze mn─ů. Widywali mnie sporadycznie i ca┼éy czas ich wystarczaj─ůco og┼éupia┼éem i oszukiwa┼éem,"
"Ale wci─ů┼╝ czuj─Ö si─Ö troch─Ö dotkni─Öty, szczeg├│lnie przez Martina. Zadzwoni┼é do mnie przed tym, jak poszed┼éem do Exodus (jednostka detoksykalizacyjna, gdzie ostatecznie odtruto i wyleczono Gahana), by┼é na mnie taki w┼Ťciek┼éy odszed┼éem od telefonu we ┼ézach, poniewa┼╝ wyobrazi┼éem sobie: "Kurwa, oni naprawd─Ö nie m├│wi─ů g├│wna o mnie, i naprawd─Ö mo┼╝e si─Ö zdarzy─ç, ┼╝e nie b─Ödzie Depeche Mode. "Bardzo egoistycznie."
"By┼éem chyba najwi─Ökszym egoist─ů, jaki mo┼╝e by─ç; tak dalece i ca┼éy czas to si─Ö zwi─Öksza┼éo, ale by┼éoby bardzo mi┼éo, gdybym otrzyma┼é troch─Ö wsparcia od tak zwanych moich przyjaci├│┼é. Fletch ma w zwyczaju m├│wi─ç mi mn├│stwo o swoich przyjacio┼éach, a oni powiedzieli mu co┼Ť takiego: "Dlaczego po prostu nie kopniesz go w dup─Ö?" Hahaha! Ca┼ékiem zabawny pomys┼é przyjaci├│┼é Fletcha!"
Co do jednej rzeczy, wszyscy trzej cz┼éonkowie Depeche Mode zgadzaj─ů si─Ö, a jest to lekko┼Ť─ç, z jak─ů sp┼éodzono, doniesiono w tonie trzech matek i zrodzono obecny projekt, kt├│ry bardzo ┼éatwo m├│g┼éby sta─ç si─Ö niewykonywalnym, a to by┼éoby przecie┼╝ niezno┼Ťne, gdyby Alan Wilder pozosta┼é w zespole.
Zapami─Ötany przez Martina Gore, jako "mizantrop", cz┼éowiek, kt├│ry w 1982 roku zast─ůpi┼é Vince'a Clarke'a i rozpocz─ů┼é rezydowanie w zespole techno-dziwactwa - przecie┼╝ nie z pewno┼Ťci─ů jako tek┼Ťciarz, ta funkcja spad┼éa na Martina Gore - od pocz─ůtku by┼éo jasne, ┼╝e b─Ödzie irytowa┼é wszystkich. Fletch ┼╝artuje, ┼╝e jego odej┼Ťcie by┼éo nieuniknione "poniewa┼╝ nie pochodzi┼é z Essex."
"Kiedy Alan opu┼Ťci┼é zesp├│┼é, upierdliwe robi┼é konferencje prasowe" m├│wi Martin. "Jednym z jego najcz─Ö┼Ťciej u┼╝ywanych tekst├│w jest to, ┼╝e czu┼é si─Ö wyja┼éowiony i przepracowany przez te lata, kiedy niezbyt rozwa┼╝nie si─Ö forsowa┼é, l je┼Ťli powodem decyzji odej┼Ťcia by┼éo w┼éa┼Ťnie to, to ja Ci powiem, ┼╝e powodem by┼éo to, ┼╝e on jest takim kontrolowanym ┼Ťwirem. Je┼Ťli niezbyt rozwa┼╝nie si─Ö forsowaf, to znaczy, ┼╝e tak─ů drog─Ö sobie wybra┼é."
Przypuszczalnie nie b─Ödziecie si─Ö ze sob─ů kontaktowa─ç?
Fletch: "Nigdy nie byli┼Ťmy z nim w ┼╝adnym kontakcie, w ka┼╝dym razie w czasie kiedy by┼é w zespole. Przecie┼╝ tylko on mieszka w Cricklewood. To prawie tak, jakby nigdy nie istnia┼é."
Martin: "Nie uwa┼╝am, czy powinni┼Ťmy kiedykolwiek znale┼║─ç jaki┼Ť wsp├│lny j─Özyk z Alanem, poniewa┼╝ by┼é on integraln─ů cz─Ö┼Ťci─ů zespo┼éu i osob─ů kt├│ra wsz─Ödzie wtyka┼éa sw├│j nos i zawsze mia┼éa mn├│stwo do powiedzenia na temat tego, co zesp├│┼é robi."
"Mógł nas spowolnić." podsumował Fletch.
"My┼Ťl─Ö, ┼╝e mniej wybacz─Ö Alanowi..." kontynuuje Martin. "Zgodz─Ö si─Ö, ┼╝e po tym, jak us┼éysza┼éem w radio, ┼╝e Dave mia┼é zapa┼Ť─ç i zosta┼é aresztowany, pomy┼Ťla┼éem: "To ju┼╝ jest koniec, to jest ten dzie┼ä." po prostu widzia┼éem projekt zamkni─Öty. Koniec. Ale jestem naprawd─Ö szcz─Ö┼Ťliwy, ┼╝e dali┼Ťmy mu jedn─ů, ostatni─ů szans─Ö, chocia┼╝ tyle razy zawi├│d┼é nas w przesz┼éo┼Ťci. Zapanowa┼é nad sob─ů i ostatnie p├│┼é roku to zabawa i bu┼éka z mas┼éem.
Fletch: "Wi─Öcej zainteresowania media okaza┼éy dla Dave'a, a raczej dla jego zapa┼Ťci i samob├│jstwa, ni┼╝ kiedykolwiek przez ca┼é─ů karier─Ö. Mieli┼Ťmy dwie strony w Sunday Times! Teraz, kiedy pr├│bujemy dosta─ç si─Ö do Sunday Times z nasz─ů muzyk─ů to nie ma takiej mo┼╝liwo┼Ťci na tej ziemi."
Martin: "Heh-heh-heh-heh!"
Fletch: "Ale Dave'a samob├│jstwo i te wszystkie rzeczy; oczywi┼Ťcie!"
Martin: "Jedna rzecz, kt├│r─ůpowinni┼Ťmy zawsze pami─Öta─ç, jest to, ┼╝e Dave i narkotyki s─ů aspektem zespo┼éu. To jest du┼╝a cz─Ö┼Ť─ç ┼╝ycia Dave'a, ale z pewno┼Ťci─ů to on jest w zespole sensacj─ů dnia i na nim skupia si─Ö uwaga ca┼éego ┼Ťwiata. Ale przecie┼╝ s─ů jeszcze inne interesuj─ůce ciekawostki, je┼Ťli chodzi o ten zesp├│┼é..."
Fletch: "Niewiele!"
Martin: "Heh-heh-heh! Oczywi┼Ťcie zdajemy obie spraw─Ö, ┼╝e ludzie s─ů zainteresowani tym, jak Dave wpad w narkotykowe bagno, ale mam nadziej─Ö, ┼╝e zainteresowani s─ů tak┼╝e faktem, ┼╝e ko┼äczymy album."
Fletch: "Kiedy nagrywasz p┼éyty, zawsze wyp┼éywaj─ů te same problemy, Dave za┼Ť by┼é sporym problemem w tym roku, ale m├│g┼éby sobie by─ç, gdyby┼Ťmy nie mieli utwor├│w, na przyk┼éad Martina ┼║r├│d┼éo wysch┼éoby."
Martin: "M├│g┼ébym omin─ů─ç t─ů przeszkod─Ö."
Fletch: "Z pewno┼Ťci─ů!"
Martin: "Taa, żartowałem. Heh-heh-heh-heh-heh!A-heurgh-heurgh-heurgh-heurgh...!
Jest wiele godnych uwagi aspekt├│w, je┼Ťli jest mowa o nowym albumie Depeche Mode. Jeden z wa┼╝niejszych, to fakt, ┼╝e p┼éyta jest. Funkcje Wildera przej─ů┼é Tim Simenon i jego team produkcyjny - programista, klawiszowiec i in┼╝ynier. W czasie pierwszego wsp├│lnego spotkania Gore powiedzia┼é Simenonowi, i┼╝ jest zainteresowany tym, aby nada─ç p┼éycie oparty na hip-hopie d┼║wi─Ök ostry jak gilotyna, pod┼Ťwiadomy uk┼éon w stron─Ö ameryka┼äskich grup p├│┼║nych lat osiemdziesi─ůtych, takich jak 3rd Bass, kt├│re mia┼éy w wielkim powa┼╝aniu pionierskie osi─ůgni─Öcia Depeche Mode w zakresie tkania elektronicznych gobelin├│w, a kt├│re zawiod┼éy ich a┼╝ do powstania "Never Let Me Down Again".
W umowie nie by┼éo ┼╝adnych innych warunk├│w i pi─Ötna┼Ťcie miesi─Öcy po rozpocz─Öciu pracy, w┼Ťciekli na dodatkowe komplikacje - "Ta, prawie stracili wokal", u┼Ťmiecha si─Ö Simenon - "Nigdy wcze┼Ťniej co┼Ť takiego mi si─Ö nie przytrafi┼éo" - stwierdza triumfalnie brzmi─ůce o┼Ťwiadczenie przybywaj─ůcego rezonansu Martina Gore'a, pomioty traktatu o ┼╝yciu przez du┼╝e ┼╗ (sens tego), i Gahana szczyty zdolno┼Ťci interpretacji wokalu. Simenon okre┼Ťla z przekonaniem jako psychedeliczne/B-boy/pornograficzne, "cokolwiek to kurwa ma znaczy─ç." Nazwali to ULTRA.
"Tytu┼é naprawd─Ö wsp├│┼égra z naszym nowym wygl─ůdem" - m├│wi Martin. "Stracili┼Ťmy cz┼éonka po drodze i teraz jest nowa, udoskonalona, uszczuplona wersja. A-heurgh, a-heurghhh! My┼Ťl─Ö, ┼╝e jest to ┼Ťwietny pozytywny tytu┼é."
Wiele utwor├│w z "Ultry", w┼é─ůczaj─ůc w to nowy singiel "Barrel Of A Gun" rzuca wyzwanie przeznaczeniu. Gore'a nowa fascynacja to genetyka - "Jedynym prenumerowanym przeze mnie czasopismem jest "New Scientist" - wspomagany przez swoje przekonanie, ┼╝e nasze ┼╝ycia s─ů w wielkiej mierze zdeterminowane w momencie urodzenia.
"Barrel Of A Gun" jest o zrozumieniu tego, co si─Ö dzieje, gdy b┼é─Ödnie uwa┼╝asz za niezb─Ödne i konieczne wkroczenie w czyj┼Ť schemat ┼╝yciowy. Mo┼╝esz mie─ç nieznaczne zboczenie ze swojej ┼Ťcie┼╝ki, kt├│r─ů kroczysz, ale my┼Ťl─Ö, ┼╝e jest tutaj napisane co┼Ť da nas, to znaczy jest. Nie jestem totalnym fatalist─ů my┼Ťl─Ö po prostu, ┼╝e mamy co┼Ť do powiedzenia w pewnych kwestiach, ale nie my┼Ťl─Ö, ┼╝eby to by┼éo traktowane powa┼╝nie."
Jakie burze mieszania si─Ö w┼Ťciek┼éej psychiki w opoce Depeche Mode! Nie jest trudno wyobrazi─ç sobie jakie my┼Ťli przebiega┼éy przez m├│zg Dave'a Gahana, kiedy ┼Ťpiewa┼é pomiot z "Ultry", fatalne kawa┼éki, bior─ůc pod uwag─Ö, ┼╝e troch─Ö wi─Öcej ni┼╝ dwa miesi─ůce wcze┼Ťniej zr─Öczno┼Ť─ç kalifornijskich paramedyk├│w powstrzyma┼éa jego d┼éugotrwa┼ée oddanie si─Ö narkotykom zagra┼╝aj─ůce jego ┼╝yciu.
Czy s┼éyszy Martina m├│wi─ůcego do niego?
"Tak. On twierdzi, ┼╝e nie. My┼Ťl─Ö, ┼╝e on pod┼Ťwiadomie patrzy wg┼é─ůb siebie. My┼Ťl─Ö, ┼╝e Martin jest na takiej scenie, gdzie realizuje si─Ö w 100% i mam nadziej─Ö, ┼╝e potrafi si─Ö odwr├│ci─ç i b─Ödzie w stanie kontrolowa─ç swoje w┼éasne problemy, jakimikolwiek mia┼éyby by─ç. Nie odpuszcz─Ö sobie s─ůdu nad Martinem, ale my┼Ťl─Ö, ┼╝e on ma taki ma┼éy alkoholowy problem i wydaje mi si─Ö, ┼╝e on sobie z tego doskonale zdaje spraw─Ö. Znienawidzi┼ébym go w momencie, gdy straci┼éby wszystko, podobnie, jak ja to zrobi┼éem, zanim by osi─ůgn─ů┼é szczytu samorealizacji. Wi─Öc my┼Ťl─Ö, ┼╝e Martin pisze te numery i nie potrafi pom├│c, ale my┼Ťli o tym, co si─Ö ze mn─ů dzieje i wtedy mo┼╝e patrzy w siebie stoj─ůc twarz─ů do lustra. My┼Ťl─Ö, ┼╝e w┼éa┼Ťnie tak pracuje."
"Depeche Mode to utwory Martina i m├│j wokal. Muzyka daje bardzo du┼╝o do my┼Ťlenia i wtedy wk┼éadam w to cafe moje serce. Kocham ┼Ťpiewa─ç, i chyba powinienem za tym t─Öskni─ç, gdy tego nie robi─Ö."
Na razie nie ma plan├│w odno┼Ťnie tego brylantu - usilnie i bezsensownie wypierdala zesp├│┼é na tras─Ö, z ┼éatw─ů do przewidzenia przysz┼éo┼Ťci─ů.
Depeche Mode s─ů wystarczaj─ůco wielcy ju┼╝.
Strona g│ˇwna Do gˇry
Copyright © 2005-2017 Modern Mode
Realizacja : DIALNET
strona g│ˇwna /  news /  zespˇ│ /  dyskografia /  galeria /  teksty /  fani /  archiwum /  strona